Las Dean, Wielka Brytania
Puzzlewood to
fragment lasu Dean położonego w brytyjskim hrabstwie Gloucestershire.
Omszałe, zacienione polany, kręte, wąskie ścieżki przechodzące pomiędzy
wystającymi z ziemi olbrzymimi korzeniami, no i te nisko wiszące
gałęzie, które to przypominają szpony gotowe pochwycić przechodzących
pod nimi wędrowców – miejsce to z całą pewnością mogłoby zainspirować
miłośników kina grozy, albo gotyckiej muzyki depresyjnej.
Parę ładnych dekad temu częstym gościem Puzzlewood był sam
John Ronald Reuel Tolkien. To najprawdopodobniej ten właśnie las
wpłynął na powstanie bajecznych opisów kniei porastających Śródziemie.
Wiele lat później miejsce to zainspirowało też Joanne Rowling, która na
wzór Puzzlewood opisała, znany z książek o Harrym Potterze, Zakazany
Las.
Grota Fingala, wyspa Staffa, Szkocja
To jedno z tych miejsc, które śmiało możecie dopisać do listy cudów
natury, co to je przed śmiercią należy zobaczyć. Położona na jednej z
niezamieszkanych szkockich wysp grota wypełniona jest monumentalnymi,
sześciokątnymi kolumnami z bazaltu.
Oprócz baśniowego wyglądu, grota ma jeszcze jedną ważną
cechę – echo. Od czasu odkrycia tego miejsca w 1772 roku, jaskinia
regularnie odwiedzana jest przez kompozytorów i muzyków poszukujących
natchnienia. Tak było np. z Felixem Mandelsonem, który zafascynowany
echem niosącym się wewnątrz groty, napisał na jej cześć uwerturę
„Hebrydy”.
W 1969 roku zespół Pink Floyd nagrał szereg
kompozycji zwanych pod nazwą sesji Zabriskie Point. Wśród nich znalazł
się nigdy nie wydany instrumentalny kawałek „Fingal’s Cave”.
Zamek Frankenstein, Niemcy
Oczywista oczywistość? No, nie do końca. Nie da się ukryć, że gotycki,
posępny zamek musiał w dużym stopniu zainspirować Mary Shelley do
osadzenia swej powieści w takim właśnie mrocznym zamczysku.
Z drugiej jednak strony bardziej od samego zamku pisarka
natchniona została historią Johanna Conrada Dippela – żyjącego w XVII
wieku alchemika, który na świat przyszedł właśnie w tym miejscu. Jeśli
wierzyć legendom, człowiek ten przeprowadzał makabryczne eksperymenty na
ludzkich zwłokach. Dippel usiłował przeszczepić w nie duszę, a co za
tym idzie – przywrócić trupa do życia. Wierzcie lub nie – takie „zabawy”
były całkiem popularnym w tamtych czasach zajęciem alchemików.
Wulkan Snæfellsjökull, Islandia
Medal z kalarepy dla tego, kto prawidłowo, bez zająknięcia, wypowie nazwę tego cholerstwa!
Wulkan ten znajduje się na Islandii, a jego szczyt pokryty jest
okazałym lodowcem. Według geologów Snæfellsjökull uformował się 700
tysięcy lat temu i jest dziś prawdziwą wizytówką Islandii.
O ile wielu poszukujących mocnych wrażeń turystów wspina
się na szczyt wulkanu, to już mało kto decyduje się na wejście do jego
środka. No, chyba że mowa o postaciach z książki „Podróż do wnętrza
Ziemi”. Bohaterowie wydanej w 1864 roku powieści Juliusza Verne
rozpoczynają swoją przygodę od znalezienia wejścia do ziemskich podziemi
właśnie na dnie wulkanu Snæfellsjökull!
Wyspa Le Grande Jatte, Francja
Tym
obrazem Georges Seurat stworzył nowy, neoimpresjonistyczny trend zwany
puentylizmem. Maźnięcia pędzlem zastąpione zostały przez tysiące małych
kropek, które niczym piksele układają się w całość, jeśli tylko odbiorca
stoi w odpowiedniej odległości od malunku. Malarz eksperymentował
tworząc pierwsze prymitywne wersje swojego dzieła na pudełkach po
cygarach, a skończenie obrazu nazwanego „Niedzielne popołudnie na wyspie
Grande Jatte” zajęło mu całe dwa lata.
Oczywiście wyspa, o której mowa, faktycznie istnieje.
Położona jest na Sekwanie u samych wrót Paryża. To, że Seurat raczył
namalować swój obraz w tym właśnie miejscu wcale nie było niczym
zaskakującym. Z jakiegoś powodu wyspa ta stała się dla impresjonistów
prawdziwym wabikiem.
Neuschwanstein, Bawaria, Niemcy
W
1886 roku bawarski król Ludwik II wprowadził się do swojej nowej
posiadłości – zamku Neuschwanstein. Władca był wielkim miłośnikiem dzieł
Ryszarda Wagnera. Budowla, którą kazał sobie postawić, miała być
swoistym rodzajem hołdu dla twórczości tego kompozytora. Wiele
pomieszczeń wzorowanych było na opisach scenerii wagnerowskich dramatów
muzycznych.
70 lat po zbudowaniu zamku wytwórnia Disneya
wyprodukowała animowany film pt. „Śpiąca królewna”. Monumentalny dwór
pojawiający się w tej produkcji był wzorowany, jeśli nie bezczelnie
zerżnięty, z Ludwikowego zamczyska!
Źródła:
1,
2,
3,
4